Jedzenie- myśl pełna uzależnień

Jedzenie to narkotyk, tak subtelnie zakotwiczony w każdej warstwie doświadczenia.

Podzielony w opisach na wielobarwne etykietki, zdrowy, odżywczy, śmieciowy, rakotwórczy. Jednak wszystko sprowadza się do całkowitej zależności od zewnętrznych chwilowych przyjemności. Oczywiście przechodzimy przez wiele etapów doświadczenia, wraz ze wzrostem naszej świadomości, rezygnując ze spożywania najbardziej toksycznych substancji zawartych w mięsie zwierząt, nabiale, cukrze, mące itd.

W tej ewolucji, wybieramy surową żywność i wszystko wskazuje, że tak, to właściwy wybór, jesteśmy zdrowi, pełni energii, nie starzejmy się. Super. Skąd nadchodzi więc dalsze poszukiwanie? Dalsze prowadzenie? Po prostu pojawia się w którymś momencie i czujesz, że nie możesz zaprzeczyć faktom. Jem zdrowo, ale „muszę” jeść, ciągle „coś” napędza mnie żeby coś przyrządzić, kupić. Wszystko kręci się nadal wokół jedzenia.

Wokół idei naturalnego odżywiania. W końcu pojawia się pytanie? Czy to Kim Jestem, naprawdę potrzebuje tego wszystkiego? Odkrywasz, że jedzenie to zaspakajanie emocji, przykrywanie lęku, to nakarmienie samotnego dziecka w nas. Jedzenie to najsilniejsze uwarunkowanie ludzkie, nie oszukujmy się, przestać jeść dla większości oznacza wyrok śmierci. A to tylko kolejna MYŚL. Jednak nie możesz zamienić ją na inną i w jednej chwili stać się NIEJEDZĄCYM. To długi proces transformacji w ciele, na poziomie mentalnym, a przede wszystkim PRZEBUDZENIE całkowitego ZAUFANIA do własnej BOSKIEJ ISTOTY.

Moje NIEJEDZENIE:

*Każdy dzień to wyzwanie i stawienie się w punkcie zgodnym z tym wewnętrznym wyborem, nie jem, nie podążam za myślami przynoszącymi cały arsenał możliwości.

*Każdy dzień, to obserwacja SIEBIE, swych emocji, które mogą pojawić się wraz z przerzuceniem uwagi poza własne wnętrze i podążenie za myślą.

*Każdy dzień to zachwyt czymś naturalnym, tak naprawdę nie muszę, nie czuję głodu, pragnienia, mam siłę, biegam, ćwiczę jogę, mam wiele fizycznych działań.

  • Czasami coś mnie zaskoczy jeszcze, coś zaciągnie do świata smaku, ale na moment, bez poczucia winy i kontynuacji, ucząc jeszcze bardziej uważności.

To nie jest droga dla wszystkich, chociaż każdy KTO CZUJE TO PROWADZENIE, może przerwać ten cykl uzależnień i doświadczyć tej prawdziwej wolności w ciele, umyśle, w życiu. Niesamowite jest żyć poza tą mechaniką działań, poza rutyną dnia zależnego od jedzenia, czuć jak całe ciało wibruje PRZESTRZENIĄ niezakłócaną przez odpady, których musi się pozbywać każdego dnia w przypadku spożywania produktów spożywczych.

Zaznałam różnych stanów, punktów doświadczenia, ale to czego zaznaję wybierając NIEJEDZENIE, jest dla mnie najcenniejszą warstwą w odkrywaniu NIESKOŃCZONEGO POTENCJAŁU W SOBIE.

JESTEM, nie potrzebują na to dowodu, ale wszystko wciąż potwierdza to, że jestem NIEOGRANICZONA niczym, kiedy myśli przestają mieć znaczenie.

Uważam na tym etapie swych odkryć, że jedzenie nigdy nie jest świadome, oczywiście możemy świadomie wybierać grupy pokarmowe poniekąd, ale sam proces jedzenia wciąga nas w nieświadomość i całą gamę zapisanych obrazów związanych właśnie z jedzeniem. To tylko moje doświadczenie, moje wnioski, nie musisz zgodzić się z ani jednym zdaniem, które napisałam, ale jeśli coś w Tobie rezonuje, pozwól prowadzić się samemu sobie w tym kierunku…To jest MOŻLIWE i piękne, chociaż sam proces może być długi, bolesny i nieprzewidywalny, to jednak warto zaufać temu co cię woła, abyś sprawdził…Bez tego jesteś tak samo doskonały, to niezaprzeczalne, ale przybyliśmy tu po DOŚWIADCZENIE, a to jest jedno z tych najniezwyklejszych…

Kocham Cię

Nulina

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s